Przejdź do głównej zawartości

Posty

Opowieści z Narnii

Najnowsze posty

Rzeźnia numer 6

Kurt Vonnegut potrzebował ponad dwudziestu lat, żeby napisać powieść swojego życia. Wstrząsającą, brutalną, dziwną, makabryczną i antywojenną. Władimir Putin potrzebował kilku sekund. W Kijowie, Charkowie i Czernihowie powstaje nowa “Rzeźnia numer 5”. Całe dorosłe życie zarabiam na pisaniu. I choć są to grosze, to sam fakt jest dużym przywilejem. Ktoś przeznacza na to swoje środki, a ktoś inny czas. W głowie pobrzękuje mi zdanie z podręcznika języka polskiego. “Wisława Szymborska pisała rzadko, ponieważ uważała, że cenne myśli nie przychodzą często” . Wychodzić przed noblistkę zdaje się być irracjonalne i samobójcze. A jednak wychodzę i to zdecydowanie świadomie. Jednocześnie czując silną potrzebę napisania "czegoś". Potrzebę wykrzyczenia nienawistnych słów. Potrzebę upustu strachu. Z drugiej strony nie znam słów, by opisać wojnę na Ukrainie. I całe szczęście moje pokolenie i pokolenie moich rodziców takich słów nie znało. ** Warszawskie schodki nad Wisłą są trochę wolnym mia...

III Rzesza, myśliwce Spitfire i Mokry Dwór. Wątki polsko-tongijskie

  Warszawę od stolicy archipelagu Tonga dzieli ponad 16 tysięcy kilometrów. Mimo to polskie wątki zapisały się na kartach historii pacyficznych wysp. Wojna z hitlerowcami, podróże Jamesa Cooka i służba w Iraku. W ostatnim czasie Królestwo Tonga trafiło na czołówki gazet i serwisów informacyjnych w dramatycznych okolicznościach. Wybuch wulkanu Hunga-Tonga jest nieprawdopodobną katastrofą. Pył wulkaniczny, tsunami i trzęsienie ziemi były dla Tongijczyków niczym biblijne plagi w Egipcie. Dla Europejczyków siedzących wygodnie w swoich domach bardziej namacalną skalą tragedii jest fakt, że wyspy zostały odcięte od Internetu. Gdyby nie katastrofa archipelag Tonga prawdopodobnie dalej pozostawałby kilkoma anonimowymi kropeczkami na mapie. Tymczasem wyspy położone w tzw. Pacyficznym Pierścieniu Ognia mają ciekawą i mało znaną historię. I to historię, w której pojawiają się polskie wątki. Naukowcy, którzy zamienili polską wieś na statek Jamesa Cooka. Królowa, która wypowiedziała wojnę III R...

„Pierwszy album uratował czwórkę dzieci”. Artyści ofiarom Czarnobyla

  Kilka lat po pierwszej płycie „In the fog”, Mirrorman i She.xist wydają drugi album wspierający ofiary cierpiących na skutki katastrofy w Czarnobylu. Dochód zostanie przekazany fundacji Chernobyl Children International. - Stwierdziłem, że skoro ktoś chce tej muzyki słuchać, kupować te płyty no to zróbmy z tego coś dobrego – mówi Mirrorman.   O czym jest „In the fog 2”? Jaki wpływ miał na projekt Krystian Machnik z grupy „Napromieniowani”? Kim jest Dmitrij Woropaj? Czym jest serce Czarnobyla? Jak wygląda zderzenie anielskiej eteryczności i ciężkiej melodii? Dlaczego nie chcieli nagrać mainstreamowej piosenki o stalkerach? I czy firanki mogą zmienić się w duchy?   Krystian Juźwiak: - Powiedział pan, że projekt “In the fog” zaczął się w marcu 2011 roku, gdy napisał pan maila do Kathy Ryan z Chernobyl Children International. Śmiem twierdzić, że narodził się wcześniej, bo przecież coś musiało pana skłonić, żeby tego maila napisać.   Jacek „Mirrorman” Sołkiewicz: ...